miércoles, 29 de julio de 2009

Stolarnia, 27 July

No ja widze, ze te wszystkie podlaskie sentymenty maja swoje zycie
To dobrze, ze miejsce wyzwala takie uczucia
Ja nie mam tego, albo mam inaczej, bardzo inaczej
Moim sentymentem najbardziej żywym jest to, czego jeszcze nie było
Choc jakies tam familiady na serwetkach wypisuje
Ale żebym się rozrzewnil w Dolinie Pieciu Stawow Polskich jedząc świeży bunc, to nie
Może gdyby mi nalali herbaty goralskiej U Wnuka, ale oni już takiej herbaty nie maja
Boutique, nasza ojczyzna to zeszmacony boutique
Zreszta inne ojczyzny tez, ale nie sa moje, to co mi do tego
Może tylko Bhutan, ostatni kraj na globie, gdzie reklama jest nieprzyzwoitością, może tam sa dumni
A maja z czego

Te rozprawy mam już jednak za soba, choc nie wiem jakie serwetki Ci wysyłałem, bo czasem napisze i zapomne
A kiepski ze mnie archiwista jak wiesz, choc dzisiaj wiemy, ze to w czasach swietnosci biblioteki aleksandryjskiej, to Ty mogłabyś zaprószyć ogien
Powiedzmy, ze z waniliowej cygaretki

Mój sentyment to aktorzy, to ludzie z krwi i kosci
Jeśli zrobiłbym rachunek, spis, napisal kronike, to wiesz, na wszystkich się zawiodłem
Nie żeby jakis jeden powod, cala różnorodność do dyspozycji
Mieni się kalejdoskopowym blaskiem
Siedziałem pare dni na toskańskiej plazy, dzikiej i myślałem dlaczego
Nie ma jakiejs jednej wystarczającej przyczyny
Oczywiście zastanawiałem się czy to nie ja sam jestem ta przyczyna
Ale się ułaskawiłem
Jako reżyser mam pare istotnych wad, a pierwsza to fakt, ze bogowie geniuszu poskapili, a talenty ukradłem, rzemiosła się nauczyłem
To,co wiem o sobie dzisiaj, wiedziałem już po osmiu latach pełnoletniości i zrobiłem cos, a lepiej powiedziec, ze nie zrobiłem wyciągając wnioski ostateczne
I postanowiłem zbudowac maly establishment, choc myślałem o cudownym miejscu w Graphite City
Włożyłem w to serce, dusze i cialo
Udalo się:miejsce i teatr stal sie kultowy, ale tak jak rewolucja pozera wlasne dzieci, tak świetność tego miejsca upadla jak upadaja imperia pławiąc się w samozadowoleniu i zepsuciu, lenistwie i pysze
Nie, to nie moje atrybuty

Zrobiłem, rozproszylo się, wiec postanowiłem sobie wpierw udowodnic, ze mogę wszedzie i ze wszystkimi
Udowodniłem sobie, ze tak, mogę, ze to jest już moja natura
Mam malo czasu, wiem, ale tez nie rozmienie się na drobne i dopoki nie wykonam swojej postanowionej pracy, będę na nia tracil czas
Gdybym był sportowcem, to powiedziałbym, ze interesuje mnie tylko mistrzostwo olimpijskie, ale porównanie może być zludne,bo ja zadnej konkurencji nie chce wygrywac
Ja chce, żeby ludzie nie wychodzili z moich spektakli
Nie chce żeby byli na kolanach, pisali dobrze albo przyznawali dyplomy
Ja chce i tak zrobie, żeby im bylo trudno wrócić do zycia, żeby budzili się po tygodniu i zalowali, ze teraz prysznic i sniadanie, a nie teatr

To nie jest jakis mój manifest, bo nikt poza Toba tych slow nie widział, nie słyszał
Czasem pisze do Ciebie frywolnie, ale od roku pracuje po szesnaście godzin, nie znam swiat, niedziel, czasami je zmyslam
Dla mojej Mamusi wymyślam bajeczki, żeby wiedziała, ze jestem szczesliwy, a co ja mam w głębokim powazaniu
Dlatego tez nie spotkaliśmy się w Buenos i gdzie indziej
Będę gotowy, wyjde z celi
A napiecie ustapi jak skurcz miesni

Z rzeczy praktycznych największym probleem bedzie brak menadżera
Nie dane mi było dochowac się takiego zwierzecia i tutaj już nijak nie moge dotrzec do przyczyny


Nie to, ze nie było w ogole,ale czym bardziej był, to miałem wiecej pracy, bo musialem po tej personie sprzątać, ktokolwiek to nie był
To taki gatunek, jak ktos , kto zapala papierosa, malago w ustach, nie pali, az w koncu popil spadamu na spodnie/sukienke, a on/ona zdmuchuje popiol na podloge

Wszakoż dosc już slow, ale skoro jestes na podlaskim nieboskłonie, pochyl się w pas Rodzinie ode mnie i czerp z tego skarbca, ile zdołasz

with love

w.

P.S,

A co tam, jeszcze slow pare, bo pytasz jeszcze o te pamiąteczki, świętojańskie jarmarki, Podlasia, slemienie, mundurki i kosciolki, a takoz miodziki, konfitury, katarzynki, jalowcowa, kino Dab, wesole miasteczko, pocałunek w lisim jarze

No wiec poprzestałem wydajac przyjecia w Toskanii glownie serwując bigos i o maly wlos wieksza estyme tym był zyskal niż jako reżyser, ale na szczescie przedstawienie przyćmiło bigos, ale ten i tak był serwowany po premierze: musze przyznac, ze w ciagu tygodnia uwiodłem pierwsza dame Toskanii, Łotyszkę z pochodzenia i kultywowaliśmy słowiańskie tradycje perwersji i skandalu; wstyd, ale tak było az do momentu, kiedy stwierdziłem, ze barok przechodzi w faze rokoko

Potem już tylko bigos sporadycznie, ale jaki to bigos bez prawdziwkow i dziczyzny niemowie o maggi: raz dla zupełnie niezwyklej Malajki posunąłem się do pierogow przy czym wylem w kuchni i to by było na tyle

Pocałunek w stolarnie to ja bardzo proszę, ale i niespełnionym kinem nie pogardze, a nawet nowym terminalem Barajas, zreszta cale teatrum Mundi jest do dyspozycji przy czym nie nalezy zapomniec o kosciele na wyspie pod Mikulovem i biblioteka w Pradze, a przeciez dlaczego pominąć Potęgowo (pisalem Ci o Potęgowie?) i Janowice Wielkie, czyli Miedzianki? A o fladrze z Tatusiem pisalem i koncu swiata?

A może ja powinienem już nie pisac i milczec oceanicznie

Niegdyś Diogenes spotkal boga z Olimpu, ale nie wiedział, który to, wiec grzecznie zapytal wyłuszczając, ze pamiec u niego nie tega, na co bog odrzekl mu: będziesz milczal jak ocean, kiedy zwijam wiatry. Laertios przytacza te historie i dopisuje, ze milczenie to dopust bozy.

No hay comentarios:

Publicar un comentario