jueves, 24 de septiembre de 2009

On the way

hej hej
przespalem sie z duchami, zagladnalem do krateru wulkanu
przeszedlem przez chrzest ognia
wypilem moze wodki i anyzowki
posiedzialem z tygrysem nad brzegiem rzeki
zapalilem czarny tyton
wylowilem rybe, sprawilem ja i polozylem na ogniu
zjadlem z przypadkowym tubylcem
wypilem zatoke wodki i postanowilem, ze najblizszy rok spedze w Buenos
i zrobie tam spektakl
Ciebie i tak tam nie ma, bo tanczysz po swiecie
a ja chce sprobowac tego miasta
walczyla we mnie Hawana, ale przegrala
wulkaniczny
w.

No hay comentarios:

Publicar un comentario