może demon kłamie, a Ty jednak jesteś
tak rozpoczyna się mój spektakl "Il Fondo d' Oro':
Heraklit mówi, że w czasie czuwania ludzie mają jeden wspólny świat, w czasie snu zaś każdy przenosi się do swego własnego. Pomyślmy, że całość historii jest snem, a wtedy okaże się, że możliwym było, aby w roku 1523 w Norymberdze spalono na stosie niejakiego Immanueala Kanta, który - z pewnością nie bez pomocy czarów - odciął niebo od wysiłków kaznodziejów, pozostawiając bolesną ranę, smród siarki i ogólnie nieprzyjemne wrażenie. Rok póżniej, w Luvennale, mieścinie słynącej z gorzelni i pobożności, obdarto żywcem ze skóry przyjezdnego szewca, Sigismunda Freuda, który opowiadał po gospodach swoje sny, sprośne i obrażające porządnych ludzi. W sprawę tę nie była wmieszana inkwizycja. Wystarczyło poczucie przyzwoitości, wstrę do stosunków kazirodczych i gniew obrażonego ludu. W Roku Pańskim 1525 zanurzono w kąpieli z gorącego ołowiu chłopa, Fiodora Dostojewskiego. Rzecz miała miejsce na rynku w Łęczycy, a chłop poniósł zasłużoną karę za dwuznaczny stosunek do pewnej zbrodni, która miała tam miejsce. Chodziło o zabicie siekierą pewnej staruszki. W grę wchodziły podejrzane poglądy polityczne, z pewnością sekciarskie. Ogólnie rzecz biorąc, chłop nie był w porządku"
ale spektakl jest zupełnie czarodziejski rzadko go gramy, bo trudny do przewożenia ale może kiedyś
viernes, 7 de marzo de 2008
Suscribirse a:
Enviar comentarios (Atom)

No hay comentarios:
Publicar un comentario